Moja rzeczywitość
Posted in Korby, SchO.ol on wrzesień 16th, 2007‘Jeszcze nie dzisiaj, może jutro sie rozejrzę, za legalną pr… książką!” tak. 14 dni szkoły za nami, a tutaj ni ma się z czego uczyć
może to i tak dobrze, bo nie mam co narzekać. W szkole dobrze mi sie układa
jako jeden z nielicznych napisałem najlepiej dyktando, bo aż na 3!! (ogółem w klasie 20 pizd.):D Niemiecki kontynuacja to.. chyba kontynuacja z przedszkola do zerówki. Na W-F ie obowiązkowo muszę nosić mój paszport rumuński i nie sikać po krzakach:). WOK to największe ryry jakie staram sie ogarnąć w szkole. Na fizyce omawiamy nieskończone pomieszczenia w wielkim domu, który zamieszkują UFOki opiekujące sie czarnymi i białymi kotami O_o!! Hiszpański to zajebisty język… NO WŁAŚNIE!! Bo ja sie przeniosłem
z WOK do Geografia-Spain. ee.. Na matmie mamy..
“alfa, beta i ceta”
8D … Siwy i Rah zostają przesadzani praktycznie co lekcję, a ja jestem, jak stwierdziła to pani profesor Janicka, uwaga! ‘ZAMROCZONY’
Przeżyłem wraz z moją małżonką “burzę” w naszym związku, ale kochamy się znów :))))))))
Jest tak jak ma właśnie być. Przydałoby się coś sianokosów, na to i “tamto” . A właśnie przez to “tamto” doszło do kurewskiej kłótni. hóy Wam fdópy
(bo fajnie). idę odrabiać pracę domowe, a następnie udam się na dożynki wiejskie. ta. FINITO!